czwartek, 7 czerwca 2012

Rozdział 13

Kolejne dni nie były zbyt przyjemne. Owszem, spotykałyśmy się z chłopakami, bo przecież Wera była z Niallem i nie mogłam pozwolić, by przeze mnie się z nim nie zobaczyła, jednak i Harry i Zayn mnie unikali. Zawsze trzymałam się z boku, czasem zamieniłam tylko kilka słów z Louisem, Liamem i Niallem. Po części rozumiałam oburzenie Harry'ego, ale z drugiej strony przeciez mówiłam, że ja tego nie chciałam; że to Zayn mnie pocałował, a nie miało to dla mnie najmniejszego znaczenia, było tylko pustym doświadczeniem.
Byłyśmy z nimi na kręglach, gokartach, w muzeum figur woskowych i w wielu innych fajnych miejscach. Starałam się zachowywać normalnie, szczególnie w chwilach gdy przyłapywałam Harry'ego na patrzeniu w moją stronę; wtedy miałam ochotę podejść do niego i po prostu go do siebie przytulić, z nadzieją że wszystko wróci do normy; że znów będę mogła chodzić z nim za rękę i czuć ciepło bijące od jego ciała w momentach, gdy był blisko mnie.
Paulina chyba związała się z Liamem, bo chodzili za rękę i co chwila posyłali sobie uśmiechy i pełne miłości spojrzenia. Prawie codziennie dziewczyna dziękowała nam za to, że poznałyśmy ją z chłopakami i opowiadała jak bardzo jest szczęśliwa.
Wera tez chodziła cała w skowronkach, a to wszystko za sprawą tego uroczego Blondynka, który co chwila prawił jej komplementy i przypominał o tym, że ją kocha.
Coraz więcej fanek chłopaków pisało, że nie mają nic przeciwko ich związkom, ale zdarzały się też takie, które opowiadały o nas niestworzone historie.
Fanki odnalazły też nasze konta na Twitterze, do tej pory zastanawiałam się jak im się to udało, ale potęga Directioners jest wielka.
I tak właśnie minął nam pierwszy miesiąc pobytu w Londynie. Połowa za nami, zostało mało czasu, a ja byłam w sporze z Harrym. Niestety mój charakter nie pozwalał na to, abym ja pierwsza wyciągnęła rękę; poza tym nie czułam się w tej sprawie bardzo winna, jedyne co mogłam zrobić, to powiedzieć o tej sytuacji Loczkowi od razu - ale przecież chciałam dobrze.
Tak naprawdę dopiero teraz, gdy mojego ukochanego nie było ze mną, poczułam jak bardzo ważny jest dla mnie i jak bardzo go kocham.
Dziś był pierwszy sierpnia. Z Haroldem nie odzywam się tydzień. Weronika wyszła gdzieś z Niallem na miasto, Paulina spotkała się z Liamem, a ja zostałam sama w domu i rozmawiałam z przyjaciółkami na skype. Oczywiście rzucały swoje złote rady, co powinnam zrobić;  każda z nich mówiła, że mam przeprosić - jednak gdy już się uprę, tak prędko zdania nie zmienię. Dzięki nim, po raz pierwszy od tygodnia na mojej twarzy pojawił się naprawde szczery uśmiech. Przyjaciółki zawsze potrafiły przywrócić mi dobry humor, chociaż w tym przypadku wiedziałam, że nie potrwa to zbyt długo.
Dziewczyny musiały kończyć, bo szły gdzieś na spacer, a ja zajęłam się oglądaniem jakiejś tandetnej komedii romantycznej, którą wyłączyłam po pół godziny, bo nie mogłam patrzec na szczęśliwie zakochane pary.
Pocieszyłam się muzyką. Siedziałam na twitterze, odpisując jakimś osobom, które napierały do mnie, wypytując o Harry'ego i podśpiewywałam sobie pod nosem piosenkę Biebera.
Właśnie schodziłam na dół, aby wziąć sobie coś do jedzenia - często było tak, że gdy się nudziłam, po prostu wyjadałam zawartość lodówki, a potem całymi dnia marudziłam do jednej z moich przyjaciółek, że znowu przytyłam -  zadzwonił dzwonek do drzwi. Nie spodziewałam się nikogo, a wątpiłam że Wera tak szybko wróciła ze spotkania ze swoim ukochanym Blondynkiem.
- Hm, ciekawe. - mruknęłam pod nosem i skierowałam się do drzwi. Nacisnęłam na klamkę, a kiedy drzwi się uchyliły i podniosłam wzrok, w progu zobaczyłam Harry'ego. Rozchyliłam wargi ze zdziwienia. Jego tym bardziej się tu nie spodziewałam, chociaż w głębi serca miałam może taką cichą nadzieję, że to właśnie on stanie w progu drzwi domu mojej cioci. - Cześć. Co tu robisz? - zaraz po tych słowach skarciłam siebie w myślach. Pewnie pomyślał, że nie bardzo mam ochotę na jego towarzystwo. On jednak wszedł do środka i nic nie mówiąc przyparł mnie do ściany i namiętnie pocałował, z taką zachłannością, jak jeszcze nigdy. Może tęsknił?
Gdy się ode mnie oderwał, zza pleców wyciągnął pojedynczego, białego kwiatka i spojrzał mi w oczy. Można było w  nich dostrzec skruchę i smutek.
- Przepraszam skarbie. - szepnął i jeszcze raz złączył nasze wargi w pocałunku, tym razem w bardziej delikatnym i czułym; przepełnionym uczuciem. - Przepraszam, że na Ciebie nakrzyczałem i się nie odzywałem.. - nabrał powietrze do ust, a potem wypuścił je ze świstem i przeczesał palami swoje bujne loki. - Musiałem o tym wszystkim pomyśleć, ale w końcu doszedłem do wniosku, że to nic nie znaczyło. Mimo, że jesteśmy ze sobą tak krótko, ja już nie potrafię bez ciebie żyć i.. - przerwał na moment i wykrzywił usta w jakimś niezadowolonym grymasie. Zwilżył wargi językiem i westchnął. - Nie wiem co zrobie jak już wyjedziesz, Został nam tylko miesiąc. - Zacisnął zęby, a jego szczeka uwydatniła się na policzkach.
- Czyli musimy dobrze wykorzystać ten miesiąc. - uśmiechnęłam się pokrzepiająco i delikatnie, opuszkami palców powiodłam po jego policzku. Ja też nie byłam szczęśliwa  z powodu wyjazdu, ale to przeciez były tylko wakacje; jak tu przyjeżdżałam, nie planowałam zakochiwać się w nikim, a tym bardziej nie w Harry'm Stylesie z One Direction.
Harry pokiwał głową, chwycił moją dłoń i pociągnął mnie do salonu.
 
*Oczami Wery*

Spacerowałam z Niallem uliczkami jednego z Londyńskich parków. Trzymaliśmy się za ręce. Było idealnie, wręcz jak z komedii romantycznej. Nie chciałam, aby to wszystko już za miesiąc się skończyło. Nie wyobrażałam sobie jak mogłabym funkcjonować bez tego mojego uroczego Blondynka, który na każdym kroku przypominał mi jaka piękna jestem i jak bardzo mnie kocha.
- Wera? - Niall zerknął na mnie, a na moich wargach automatycznie pojawił się uśmiech. Uwielbiałam, jak zmiękczał "r" w moim imieniu, ze względu na akcent. Przygryzłam wargę i przeniosłam wzrok na swojego ukochanego.
- Hm? - uniosłam pytająco moją brew. Chłopak na moment przystanął, zmuszając mnie do tego samego i chwycił moją drugą dłoń. Spojrzał mi w oczy z uśmiechem.
- Bo ja bym chciał.. - westchnął i przysunął się o krok bliżej, tak, że nie było pomiędzy nami prawie żadnej przerwy. - Bo ja bym chciał.. - powtórzył i znów przerwał. - Chciałbym, abyś była ze mną już zawsze. Chciałbym, abym pierwszą osobą jaką zobacze po przebudzeniu, byłaś ty; chciałbym robić ci śniadania do łóżka i całować na dzień dobry, mieć cię przy sobie w dobrych i złych chwilach. Chce prawić ci każdego dnia komplementy i przypominać, że jesteś piękna; eksperymentować z Tobą w kuchni, bo oboje kochamy jeść. Kochamy siebie, prosze cię. Może nie wyjeżdżaj? Zostań ze mną. Wiem, że to jeszcze miesiąc, ale zostań.. - westchnął i spuścił wzrok. Te słowa były tak piękne, że miałam ochotę się rozpłakać i właśnie tak było. Moje oczy zaszły łzami. Nic nie mówiąc po prostu przytuliłam się do niego i zacisnęłam powieki, aby chociaż trochę powstrzymać napływające do oczu łzy.
- Niall, kochanie muszę. Ale wrócę, obiecuję, że gdy tylko skończe osiemnaście lat, wrócę do Ciebie. - szepnęłam do jego ucha. Chłopak uśmiechnął się smutno i ponownie ruszył wolnym krokiem gdzieś przed siebie, trzymając mnie za rękę.

*Oczami Pauliny*
Siedziałam wtulona w Liama na sofie w domu chłopaków. Niall był z Werą, Louis poszedł gdzieś z Zayn'em, a Harry wyszedł nie wiadomo gdzie. Oglądaliśmy właśnie kolejną już część Toy Story. Liam jak małe dziecko ekscytował się każdym wydarzeniem w filmie, mimo, że oglądał go już milion razy.
Liam obejmował mnie ramieniem i reką jeździł wzdłuż mojego kręgosłupa, sprawiając tym samym, że przez ciało przechodziły mi miliony przyjemnych dreszczyków.
Gdy film się skończył, Liam przytulił mnie mocniej i pocałował w czoło. Za chwilę podniósł się, by zmienić płytę w DVD. Kiedy stał przy odtwarzaczu, chwyciłam za poduszkę leżącą na sofie obok mnie i cisnęłam nią w stronę chłopaka. Liam odwrócił się do mnie i podniósł poduszkę. Na jego twarzy malowało się rozbawienie, jednak zaraz przerodziło się to w cwaniacki uśmieszek.
- Czy wywołujesz wojnę? - uniósł obie brwi i zaśmiał się, a ja pokręciłam głową z niewinną minką. Chwyciłam szybko druga poduszkę i podniosłam się z sofy. Uciekłam na koniec pokoju. Chłopak spokojnie odłożył pilota, pudełko z filmem i ruszył w moją stronę. Zaczęłam uciekać, a gdy tylko to zrobiłam, Liam zaczął mnie gonić. Oczywiste było, że nie mam z nim szan, jednak przez jakiś czas udawało mi się zachować przewagę.

*Oczami Ady*
 - To co robimy? - uniosłam brwi i z wesołym uśmiechem spojrzałam na Harry'ego, siedzącego tuż obok mnie.
Zerknął na mnie i uśmiechnął się łobuzersko. Oczywiście wpadł na jakiś super pomysł. Nachylił się w moją stronę i delikatnie musnął moje wargi, potem policzek a ostatecznie przyłożył wargi do mojego ucha.
- Właściwie, to mam pewien pomysł. - mruknął cicho do mojego ucha, a potem przygryzł jego płatek. W momencie zrobiło mi się gorąco a ciało obiegł dreszcz. - Tylko nie wiem, czy Tobie się spodoba. - odsunął się na kilka milimetrów i z czułością spojrzał mi w oczy.
Podniósł się z sofy i nie czekając na jakąkolwiek moją reakcję, wziął mnie na ręce i ruszył na górę, do pokoju który tymczasowo dzieliłam z Werą.
- O której wróci Twoja ciocia? - zapytał, wchodząc ze mną po schodach.
- Jakoś wieczorem. A czemu pytasz? - zmarszczyłam czoło i zlustrowałam dokładnie twarz chłopaka, z nadzieją, że odgadnę jego zamiary - jednak na próżno.
- To mamy czas. Mam nadzieje, że masz wygodne łóżko. - uśmiechnął się łobuzersko. Wszedł do pokoju i od razu rzucił mnie na jedno z łóżek. Sam wszedł na nie i usiadł na moich udach okrakiem, a z jego ust nie schodził zadziorny uśmieszek.
- Harry.. - mruknęłam cicho, a on nachylił się nade mną. Nasze usta dzieliło zaledwie kilka milimetrów.
- Tak kochanie? - uśmiechnął się słodko, a zawsze gdy to robił, wymiękałam. Tak było i tym razem. Zaśmiałam się cicho i pokręciłam głową.
- Nie, nic już. - uniosłam kąciki ust i podniosłam głowę, złączając przy tym nasze wargi w pocałunku, który z każdą chwilą stawał się coraz bardziej namiętny i zachłanny.
Zszedł pocałunkami na moją szyję. Całował ją najpierw delikatnie, potem namiętniej. W jednym miejscu zaczął ją ostrożnie ssać, przez co powstała mała, zaróżowiona malinka. Uśmiechnął się szeroko pełen zadowolenia, widząc swoje dzieło i kontynuował pieszczotę. Całował moją szyję, ramię, obojczyk i dekolt, a ja leżałam spokojnie, rozpływając się pod wpływem jego czułych pocałunków, z których każdy sprawiał, że przez ciało przechodziły mi miliony dreszczy.
Wrócił do moich ust. Składał na nich delikatne pocałunki, od czasu do czasu przygryzając dolną, lub górną wargę.
Rękami dobrał się do mojej beżowo-białej koszuli i zaczął leniwie odpinać każdy guziczek. Gdy w końcu się z nią uporał, zrzucił ciuch gdzieś na bok i przyjrzał mi się z zadowoloną miną, oblizując przy tym usta.
Teraz i ja pozbawiłam go koszulki i wyrzuciłam w kąt pokoju. Dłońmi przejechałam po jego plecach i po torsie, poznając każde zagłębienie i wypukłość na jego ciele.
Przekręciliśmy się i teraz to ja siedziałam na nim. Tym razem Harry wodził dłońmi po moim ciele. Dotykał brzucha i pleców, uśmiechając się przy tym.
Nachyliłam się nad nim i złączyłam nasze usta w pocałunku po raz kolejny. On w tym czasie dobrał się do zapięcia biustonosza. Chwilę się z nim męczył, aż w końcu zdjął i odrzucił na podłogę, tam gdzie leżały już nasze koszulki.
W jego oczach pokazały się iskierki podniecenia i zadowolenia. Znów on przejął inicjatywę i zanim zdążyłam zareagować leżał na mnie.
Powoli rozpiął guziczek od moich spodni i zsunął je ze mnie. Dłonią przejechał od mojej szyi, poprzez ramię, brzuch, aż do uda i z powrotem.
Spojrzał mi w oczy z troską.
- Kotku, jesteś pewna? Nie chcę cię do niczego przymuszać, ani nie chcę, abyś żałowała. - westchnął i uśmiechnął się czule.
W odpowiedzi wpiłam się zachłannie w jego usta.
- Taka odpowiedź ci wystarczy? - uśmiechnął się łobuzersko.
Szybkim ruchem odpięłam jego pasek od spodni, a potem spodnie i zsunęłam je z niego.
Leżeliśmy półnadzy, na łóżku w domu mojej cioci. Pięknie by było, gdyby teraz wróciła ona, albo Wera z  Niallem, chociaż to drugie przeżyłabym lepiej.
Wskazującym palcem zaczepiłam o gumkę od jego czerwonych bokserek i strzeliłam z niej, śmiejąc się przy tym cicho. Harry'ego tylko to pobudziło. Palcami chwycił za dolną część mojej bielizny i patrząc mi w oczy z zadziornym uśmiechem, zaczął je powoli ściągać. Wylądowały gdzieś w kącie pokoju, a zaraz dołączyły do nich i jego bokserki.
Zanim doszliśmy do punktu kulminacyjnego, spojrzał jeszcze raz w moje oczy, by upewnić się czy jestem gotowa. Skinęłam głową. Uśmiechnął się.
Zamknął moje usta pocałunkiem i powoli wszedł w moje ciało. Zaczął poruszać biodrami do przodu i do tyłu, od czasu do czasu muskając moje wargi.  Z każdym jego kolejnym ruchem mój oddech przyśpieszał. Serce waliło mi jak oszalałe, jakby zaraz miało wyskoczyć z piersi. Czułam nieziemską przyjemność i Haroldowi też chyba było przyjemnie.
Chłopak wydawał z siebie ciche pomrukiwania, które sygnalizowały jego zadowolenie.
W końcu oboje poczuliśmy, że zbliża się ten najważniejszy moment. Harry przyśpieszył swoje ruchy i już po chwili naszymi ciałami wstrząsnął nieprawdopodobnie przyjemny dreszcz.
Wydałam z siebie cichy jęk. Harry opadł na poduszki obok mnie. Nie odzywaliśmy się. Każde z nas chciało uspokoić przyśpieszony oddech i walące serce. Otrząsnęliśmy się dopiero po kilku minutach. Harry przekręcił się na bok i złożył kilka buziaków na moich ustach.
- Kocham cię. - szepnął i uśmiechnął się czule.
- Ja Ciebie też. - spojrzałam w jego oczy. Mogłabym tak leżeć z nim i wyznawać sobie miłość w nieskończoność, ale musieliśmy się ubrać, bo niedługo mogła wparować Weronika, albo co gorsza moja ciocia.
Niechętnie podniosłam się z łóżka. Wzrokiem odszukałam nasza bieliznę. Cisnęłam w Harolda jego bokserkami, śmiejąc się przy tym a sama się ubrałam.
Założyłam spodnie i stanęłam przy łóżku, powoli zapinając koszulę. Harry siedział już ubrany na łóżku i przyglądał mi się z zadowolonym uśmiechem.
- Zdecydowanie lepiej ci bez niej, skarbie. - zrobił słodką minkę i zaśmiał się. Pokręciłam głową.
- Nie za dobrze by ci było? - uniosłam brwi i zaśmiałam się. Usiadłam obok niego, wzięłam laptopa na kolana i resztę wieczoru spędziliśmy, rozmawiając na skypie z moimi przyjaciółkami z polski i odpisując fankom na twitterze. Harry napisał, że właśnie jest u mnie. Oczywiście nie obeszło się bez złośliwego komentarza Lou, który akurat też był i odpisywał fankom.




Autorka. Mam nadzieje, że długi odstęp czasu pomiędzy rozdziałami został wynagrodzony. :D Komentujcie, piszcie jakieś sugestie czy coś. I miłego czytania. <3





43 komentarze:

  1. " (...) i podśpiewywałam sobie pod nosem piosenkę Biebera. " Boyfriend, tak ? :D
    Wiesz, że nienawidzę kiedy bohaterom się układa, ale Harry i Ada są tacy mega słooooooodzcy, wiec cieszę się z ich szczęścia. Cudownie, że miedzy nimi wszystko już okej. A Wera i Niall to już czysta zajebistość. To wyznanie Horana było po prostu awwwwww. :***** Wyglada też na to, że Paulina z Liam'em są razem szczęśliwi. Jaka szczęściara - ona będzie dla niego wszystkim. <33333
    Kobieto - ta sceną +18, sprawiłaś, że mam w głowie totalny rozpierdol. To jest takie asdfghjkl *_________*
    Czekam na następny. xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie chodziło mi o Boyfriend. :D

      Usuń
  2. Ale boski rozdział *-* Masz naprawde wielki talent do pisaniaaa. ♥ hahah ;D do pisania 18+ szczególnie ;D xx Czekam na następnyyy ^^ I jeszcze tak po raz 646721940649131076 Uwielbiam twojego blogaaa. :3
    @_karolaaa_
    PS : zapraszam dingedrome.blogspot.com ;3 jest 94010597610 razy gorszy od twojego, ale i tak zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Super chyba najlepszy :)
    Dobrze że do siebie wrócili. Louis to zawsze ma swój komentarz nawet nie na temat:)
    Boski:*
    Czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że się pogodzili. Super rozdział xx
    Zapraszam do mnie
    http://timehealsallwoundss.blogspot.com/
    http://loveandeatingg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kcohamm. *_______* Zajebisty jest ., :D Czekam na następny i zapraszam do komentowania mojego.: one-lovestogether.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne *___* uwielbiam!
    Brak mi słów, aby opisać jak mi się się podoba! ;P
    Czekam na następny ;)) xD

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie , z resztą jak zawsze . <3
    kocham, kocham, kocham <3 :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham twoje rozdziały !
    Zapraszam :)
    http://sayoneword.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham twoje rozdziały !
    Zapraszam :)
    http://sayoneword.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham tego bloga ♥
    zapraszam :
    http://sayoneword.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. O mój Boże jestem bardziej podniecona tym co tutaj przeczytałam niż tym, że dostałam niezłe prezenty od rodziców *.* O mamuniu zboczuszku ty ! Cieszę się, że się pogodzili :) Niall jaki romantyk ! Też tak chcę oglądać Toy Story z Liamem *.* Rozdział zajebisty ! Kocham normalnie! Kocham ! Chcę więcej! Czekam !

    OdpowiedzUsuń
  12. Przypadkiem wpadłam na Twojego bloga i jestem pod wielkim wrażenie. Masz przede wszystkim świetny styl pisania i do tego fantastyczna fabuła. Gratuluję talentu i czekam na kolejne rozdziały :)

    [stolemyhearttonight.blog.onet.pl]
    [shouldletyougo.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  13. rozdział jest boski;D mmm wyznanie Nialla wspaniałe :)
    Kocham Twój blog i czekam na nn ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki Niall jest słodki *o*
    awww *-*
    Zajebisty jest ten blog. A rozdział
    jest fenomenalny! <333
    zapraszam na mojego bloga : i-shouldhavekissedyou.blogspot.com/
    oraz na nowego bloga : http://in-thearmsofanangel.blogspot.com/

    poozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  15. a wygląd bloga! świeeetny!
    podziwiam Cię ! :oo
    <333

    OdpowiedzUsuń
  16. Boskiii <3
    Wymiata !! *_*
    Zapraszam do mnie ^_^
    http://letmeloveyouzayn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie to wszystko opisałaś, jestem tu pierwszy raz i raczej zostanę na dłużej. Podoba mi się pomysł, jest ciekawie i cgce się czytać :)
    [http://tell-me-a-lie-lara.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  18. O boż ! Świetny ! :D
    Ej. A jak napisałaś, że gadali przez skype z koleżankami Ady to, że po angielsku ? Wiem trochę głupie pytanie ale gdyby czasem coś powiedziały po polsku to Harry pewnie by miał minę w stylu WTF xd

    Mam nadzieję, że już odzyskałaś wenę :)
    Czekam na następny i mam nadzieję, że niedługo bedzie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudownie, na prawdę podoba mi się ;) Co do sugestii : hm... wydaje mi się,że ja bym Ci tylko zaszkodziła, więc... Ty masz lepsze pomysły :D
    Zapraszam na mój nowy blog, na razie nie jest popularny xD
    http://three-words-for-you.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. rozdział świetny własnie od dziś czytam twojego bloga ale naprawdę jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jejju. Boski < 3
    Pisz szubko następny.
    Zapraszam też do mnie http://wyobraznia1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolejny blog,w którym totalnie zatonęłam ;) naprawdę ciekawy ;)
    W wolnej chwili zapraszam do mnie i chętnie dodam do obserwowanych ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. kiedy następny??? ; )

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow ! Jestem pod wrażeniem !
    Bardzo podoba mi sie ten rozdział. Niall jest taki słodki <3 Gdy mówił to wszystko do Wery to aż mi napłyneły łzy do oczu ! Niesamowite. A jeśli chodzi o wątek +18 jest on godny uwagi :)
    Super !

    OdpowiedzUsuń
  25. No po prostu mistrzostwo :) Bardzo mi się podoba i już czekam na następny :)
    story-about-styles.blog.onet.pl <--- wpadniesz i skomentujesz pierwszy rozdział? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. hejka fajne opowiadanie :)) mogłabyś mi powiedzieć jak to zrobiłaś że jest takie duże zdjęcie w nagłówku ?? :)) super blog .Pozdrawiam i czekam na odp. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. dobrałam odpowiedni rozmiar zdjęcia. :d

      Usuń
  27. Boski rozdział, po prostu... Wow! Zwykle nie lubię jak bohaterom układa się za dobrze, ale z twoim blogiem jest jakoś inaczej. Werka i Niallerek są po prostu zajebiści, a ta scena z Adą i Haroldem... same ochy i achy. Gdybyś miała chwilkę wolnego czasu looknij też na mojego nowego bloga theychangedmylife.blogspot.com! xxx

    OdpowiedzUsuń
  28. hej :) zapraszamy na nowego bloga z opowiadaniem o 1d, jeżeli wam się podoba to komentujcie :) http://hard-bland-sensitive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. świetny rozdział! spodobało mi się to jak Harry wszedł tak po prostu do mieszkania i przyparł Adę do ściany, a później pocałował ; d
    fajne, fajne to było ; )

    jak będziesz chciała to możesz zerknąć do mnie na mojego drugiego bloga, gdzie dopiero zaczynam pisać o chłopakach z 1D. mam jeden rozdział, ale chcę sie rozkręcić : D
    pozdrawiam.
    http://buubsonlove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. A teraz wejdź i napisz tą pieprzoną 14 bo Ci zaraz przywalę ! No uwielbiam moment gdy Harry wchodzi do mieszkania ! <3
    kilka błędów ort, ale to nic uczymy się na nich na resztę nie zwracałam uwagi. ogólnie czyta się lekko i przyjemnie. Informuj mnie @Doooominika22 { met-mehalfway.blog.onet.pl }

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ortograficznych błędów raczej nie ma, ponieważ program je podkreśla i przeglądarka, może coś przeoczyłam, jednak wątpię. Raczej językowe błędy, jest ich tu cała masa,albo jakieś literówki, czy braki ą,ę no ale dzięki za informację. :)

      Usuń
  31. świetny blog. jestem tu nowa ale bd częściej wpadać <333 i rozdział też genialny. masz talent !! ;P wgl. blog rozwala system. wbij na mój jeśli masz dobre ♥

    onedirectionforeverinmyheart.blogspot.com

    bd ci mega wdzięczna ;***

    OdpowiedzUsuń
  32. Blog jest megaaaaaaaa!!! Piękny związek Ady i Harrey'ego ^^ pisz jak najwięcej i mam nadzieję, że wszystko się szybko NIE skończy.. =DD

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetne , Świetne , Świetne , Świetne ! ♥♥♥
    Czkam na next'a :*** <333

    http://inlifethereisonlyonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedy kolejny rozdział??? =DD

    OdpowiedzUsuń
  35. Genialny.! Czekam na następny;)
    Zapraszam do mnie;)
    http://lovesandfriend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń